20 października 2013

Turkusowe kwiatki

Cześć!

Dziś mam dla Was zdobienie w ogóle nie pasujące do obecnej pory roku, tylko do wiosny. Wzięło się ono stąd, że ostatnio zamówiłam sobie moje pierwsze pędzelki do zdobień i dziś miałam okazję wypróbować je po raz pierwszy. Pierwsze co mi przyszło do głowy to były właśnie kwiatki. A oto co mi wyszło po pierwszym spotkaniu z pędzelkami :)


Na początku na paznokcie nałożyłam jedną warstwę Eveline miniMAX nr 684. Jest mleczny lakier o lekko różowej barwie. Bardzo go lubię, choć trzeba go nakładać bardzo starannie, gdyż pozostawia lekkie smugi.

Do namalowania płatków kwiatów posłużył mi Golden Rose Rich Color nr 19. W rzeczywistości jest on troszkę ciemniejszy niż na zdjęciach, ale z tego co widziałam na innych blogach, to bardzo wiele osób miało problem z uchwyceniem jego prawdziwej barwy.

Środki kwiatów i wszystkie kropki to GR RC nr 17 zrobione sondą. I znowu barwa jest inna. Na zdjęciach wyszedł jak czerwony, a w rzeczywistości jest pięknym koralem. Jak dla mnie jest on ciut za gęsty, ale kolor to wynagradza :)

Na wszystko nałożyłam Quick Dry Top Coat od Essence. Gdy wróciłam z nim do domu po zakupach, pierwsze co zrobiłam to było poszukanie w internecie opinii o nim. No nie powiem, bo trochę się obawiałam czy dobrze zrobiłam kupując go. O dziwo na próżno się bałam, ponieważ jak na razie sprawuje się dobrze. Szybko wysechł i zrobił się twardy. Poczekam jeszcze kilka dni, żeby sprawdzić jego trwałość.

Zdobienie mi się podoba, choć mogłoby być troszkę bardziej dopracowane, bo nie wszystko ułożyło się tak jak planowałam, ale myślę, że jak na pierwszy raz nie jest źle :) Szczerze mówiąc na prawej ręce jakoś tak ładniej mi wyszło, co jest dość dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że jestem praworęczna :)

To już tyle na dziś, zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania czy Wam się spodobało :)
Pozdrawiam






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz